Wychodzisz przed publikę. Masz przygotowaną wypowiedź, ćwiczyłeś ją wcześniej, może nawet kilka razy przed lustrem. Zaczynasz mówić. Idzie dobrze. Naprawdę dobrze. Aż tu nagle… myśl się rwie. Zgubiłeś wątek, może na ułamek sekundy. I wtedy – pada to słynne „yyy”. Czemu? Dlaczego w ogóle to robimy? I co ważniejsze – czy da się przestać?

Czym są wypełniacze mowy?
“Yyy”, “eee”, “hmm”, “no więc”, “jakby”, “w sensie”, “generalnie” – najpewniej nie raz zdarzyło Ci się ich użyć, nie wiedząc czym właściwie są, potencjalnie nawet nie zdając sobie sprawy dlaczego w ogóle ich używasz.
To tzw. wypełniacze mowy – dźwięki i słowa, które nie niosą treści, ale wypełniają przerwy między zdaniami. W literaturze psycholingwistycznej określa się je mianem pauz wokalnych (filled pauses) – termin wprowadzony m.in. przez Herberta Clarka i Jean Fox Tree (2002), którzy badali, jak mówcy używają „uh” i „um” w naturalnej mowie.¹
Szerszym pojęciem są zaburzenia płynności mowy (disfluencies) – obejmujące nie tylko „yyy” i „eee”, ale także powtórzenia, poprawki czy zawahania. To termin systematycznie używany w badaniach nad spontaniczną mową, np. w pracy Bortfelda i in. (2001), gdzie analizowano, jak często występują takie zjawiska w codziennej rozmowie.²
Skąd się biorą wypełniacze mowy?
Pauzy wokalne pojawiają się, gdy potrzebujemy chwili na zaplanowanie dalszej części wypowiedzi – a jednocześnie chcemy uniknąć ciszy. Można to porównać do sytuacji, gdy film się buforuje – ekran zatrzymuje się, ale pojawia się ikonka ładowania. „Yyy” działa jak taka ikonka: daje sygnał, że zaraz coś się pojawi.¹ Pytanie brzmi: dlaczego „wyświetlamy” ten bufor?

- Planowanie wypowiedzi w czasie rzeczywistym – Wypełniacze pojawiają się w momentach, gdy mówca planuje kolejne słowa, a wypowiedź trwa – są więc produktem przetwarzania języka „na bieżąco”.¹
- Obciążenie pamięci roboczej – Im więcej elementów musi jednocześnie kontrolować mówiący (np. treść, forma, głos, kontakt z odbiorcą), tym większe ryzyko pojawienia się disfluencji, w tym wypełniaczy.³
- Nadmierna samoświadomość społeczna – Podwyższona autorefleksja i skupienie na własnym wizerunku w oczach innych zwiększają ryzyko niepłynności mowy, szczególnie w sytuacjach społecznych i stresujących.⁴
- Czynniki sytuacyjne i relacyjne – Częstotliwość występowania wypełniaczy zależy od takich zmiennych jak temat rozmowy, relacja między rozmówcami, ich wiek, rola społeczna oraz stopień zażyłości.²
3 sposoby na radzenie sobie z wypełniaczami mowy

1. Nie rób nic
Może to brzmieć dziwnie. Albo wręcz jak zaprzeczenie zdrowemu rozsądkowi: skoro „yyy” się pojawia, to przecież trzeba coś z nim zrobić, prawda? No właśnie – czy na pewno trzeba?
Jeśli Twoje „yyy” pojawia się sporadycznie, nie musisz go eliminować. Słuchacze nie traktują takich wypełniaczy jako objawów niekompetencji.¹ W wielu przypadkach są one po prostu częścią naturalnego rytmu mowy – i nie wpływają negatywnie na odbiór.
Co więcej, nieskupianie się na nich może paradoksalnie pomóc. Zmniejszenie presji, by mówić „idealnie”, odciąża pamięć roboczą, co samo w sobie może zmniejszyć częstotliwość występowania wypełniaczy.³
2. Zbuduj strukturę zanim zaczniesz mówić
Jedną z głównych przyczyn pojawiania się wypełniaczy jest konieczność planowania wypowiedzi w locie – kiedy nie do końca wiesz, co chcesz powiedzieć dalej, ale już zacząłeś mówić.
Dlatego gdy jesteś w stanie, to należy takie wypowiedzi planować, chociażby w przypadku wystąpień publicznych, aby zminimalizować ilość czasu którą potrzebujesz na myślenie o tym co dalej:
- miej w głowie (albo na kartce) strukturę: punkt 1, punkt 2, wniosek,
- przygotuj przejścia między częściami,
- nazwij sobie kluczowe idee – nawet hasłowo.
Dzięki temu nie będziesz musieć sięgać po „yyy” jako tymczasowe rusztowanie. Po prostu będziesz wiedzieć, dokąd zmierzasz. To ogranicza przeciążenie poznawcze i zmniejsza presję mówienia „na bieżąco”.³
3. Pamiętaj o wartości ciszy
Wypełniacze mowy pojawiają się między innymi dlatego, że chcemy uniknąć ciszy. Pytanie tylko: czy rzeczywiście powinniśmy?
Po pierwsze – mówcy zazwyczaj dają sobie mniej czasu na pauzę, niż rzeczywiście potrzebują. To, co Tobie wydaje się ciszą trwającą wieczność, słuchacz często ledwie zauważy. Zadaj sobie pytanie: Na ile sekund ciszy możesz sobie pozwolić? Najprawdopodobniej – drugie tyle, ile zakładasz.⁵
Taka pauza może pełnić również istotną funkcję prozodyczną. Umieszczona w odpowiednim miejscu, na przykład tuż przed rozpoczęciem nowej myśli, pozwala mówiącemu zebrać wątki, a słuchaczowi – przetworzyć poprzednie informacje. W ten sposób cisza staje się narzędziem porządkowania wypowiedzi i budowania dramaturgii – sygnalizuje przejście, podkreśla znaczenie i potrafi utrzymać uwagę odbiorcy skuteczniej niż słowa. Nieprzypadkowo wielu doświadczonych mówców wykorzystuje pauzy jako element narracyjny, świadomie grając tempem i napięciem, jakie niesie ze sobą milczenie.
Wypełniacze mowy i cisza to narzędzia nie przeszkody
Wypełniacze mowy, takie jak „yyy” czy „eee”, to naturalny efekt tego, że myślisz i mówisz jednocześnie. Twój mózg czasem potrzebuje chwili a zasygnalizowanie tego werbalnie nie wpływa negatywnie na odbiór Ciebie.
Jednym z najskuteczniejszych sposobów, by ograniczyć potrzebę takich pauz, jest wcześniejsze zbudowanie struktury wypowiedzi. Gdy wiesz, jakie są Twoje główne punkty, jak chcesz je połączyć i dokąd zmierzasz – nie musisz sięgać po „yyy” jako rusztowania. Nawet proste zaplanowanie trzech rzeczy: wstępu, rozwinięcia i puenty, może znacząco zmniejszyć presję myślenia „na żywo”. Daje to Twojej wypowiedzi kierunek i rytm, a Tobie – więcej swobody.
Jeśli chcesz brzmieć pewniej, nie musisz mówić szybciej, głośniej, bez przerw. Wręcz przeciwnie. Dobrze postawiona cisza może być silniejsza niż niejedno zdanie. I choć wydaje Ci się, że publiczność czeka z zegarkiem w ręku – prawda jest taka, że masz więcej czasu, niż myślisz.
Następnym razem, gdy poczujesz, że zaraz padnie „yyy” – spróbuj… zatrzymać się. Oddychaj. Uśmiechnij się. I pozwól sobie na ciszę, która nie przerywa Twojej wypowiedzi, tylko ją domyka.
Wypełniacze mowy nie wpłyną negatywnie na odbiór Ciebie, a przygotowana wypowiedź i strategicznie używana cisza tylko pomogą w Twoim przekazie i obrazie Ciebie jako mówcy
Bibliografia
- Clark, H. H., & Fox Tree, J. E. (2002). Using uh and um in spontaneous speaking. Cognition, 84(1), 73–111.
- Bortfeld, H., Leon, S. D., Bloom, J. E., Schober, M. F., & Brennan, S. E. (2001). Disfluency rates in conversation: Effects of age, relationship, topic, role, and gender. Language and Speech, 44(2), 123–147.
- Engelhardt, P. E., Corley, M., Nigg, J. T., & Ferreira, F. (2010). The role of working memory in disfluency production in ADHD. Journal of Speech, Language, and Hearing Research, 53(2), 333–346.
- Schlenker, B. R., & Leary, M. R. (1982). Social anxiety and self-presentation: A conceptualization and model. Psychological Bulletin, 92(3), 641–669.
- Gilovich, T., Medvec, V. H., & Savitsky, K. (2000). The spotlight effect in social judgment: An egocentric bias in estimates of the salience of one’s own actions and appearance. Journal of Personality and Social Psychology, 78(2), 211–222.