Wyobraź sobie dwóch ekspertów, z taką samą wiedzą, którzy analizują ten sam przypadek, korzystają z tych samych danych i procedur – a mimo to dochodzą do różnych wniosków. Taki przypadek to właśnie szum: niewidoczna, chaotyczna zmienność ukryta w ludzkich osądach. Szum nie ma jednego źródła i nie da się go zauważyć na pierwszy rzut oka (inaczej: po pierwszej decyzji). A jednak wpływa na decyzje w firmach, sądach, medycynie, rekrutacji – i w naszym codziennym życiu – bardziej, niż większość z nas byłaby gotowa przyznać.

Czym jest szum poznawczy i czym różni się od tendencji
Kiedy oceniamy ludzi, sytuacje czy dane, zwykle zakładamy, że nasze wnioski są w miarę spójne – w końcu korzystamy z tych samych zasad i tego samego rozumu. A jednak Kahneman pokazuje, że w naszych osądach działa coś znacznie bardziej nieprzewidywalnego niż typowe „błędy myślenia”.¹ Tym zjawiskiem jest szum poznawczy: losowa zmienność w ocenach, która sprawia, że dwie osoby – lub nawet ta sama osoba w różnym czasie – potrafią podjąć zupełnie inne decyzje w identycznych okolicznościach.
Szum to nie to samo co tendencja (bias). Tendencja jest jak krzywo ustawiony celownik: powoduje przewidywalne, systematyczne odchylenie w jedną stronę. Jeśli ktoś ma tendencję do surowszego oceniania, będzie konsekwentnie oceniał niżej – niezależnie od kontekstu. Szum działa inaczej: to rozrzut, chaotyczna fluktuacja, która nie trzyma się żadnego kierunku. Raz zawyża ocenę, innym razem ją zaniża, czasem robi to subtelnie, a czasem drastycznie – i robi to w sposób, którego nie da się łatwo przewidzieć, gdy niezjedzone śniadanie, czy dobry humor, czy akurat powiadomienie na telefonie wpłynęło na decyzję jednostki.

Trudności wykrywania szumu i tendencji
W teorii wykrycie błędów w ocenach wydaje się proste. W praktyce jest trudne z jednego kluczowego powodu: zwykle nie znamy prawidłowej odpowiedzi przed jej udzieleniem. W realnych decyzjach – diagnozach, ocenach, rekrutacjach – nie ma widocznego „środka tarczy”. Nie wiemy, jaka ocena byłaby idealna, więc trudno stwierdzić, czy patrzymy na tendencję, na szum czy na prawidłową decyzję.
Drugą przeszkodą jest to, że większość ważnych decyzji podejmujemy tylko raz. Nie oceniamy tego samego przypadku ponownie, w innym nastroju czy innym dniu. Bez powtórek nie zobaczymy rozrzutu, a więc i szumu. Każda pojedyncza decyzja wydaje się uzasadniona – dopiero seria ujawniłaby chaos, którego zwykle nie widzimy.
Wreszcie, w wielu sytuacjach brakuje nam informacji zwrotnej. Część decyzji nigdy nie zostaje porównanych ani zweryfikowanych. Rzadko zestawiamy równoległe oceny tych samych przypadków, więc nie mamy danych, które pokazałyby, jak duży szum naprawdę występuje.
W rezultacie szum i tendencja działają cicho, w tle – niewidoczne w pojedynczej decyzji, a widoczne dopiero wtedy, gdy zaczniemy patrzeć na cały system.

Jak to wygląda w praktyce
Wyobraź sobie ucznia, który oddaje pracę pisemną z języka polskiego. Praca trafia do jednego z trzech nauczycieli, każdy z nich pracuje niezależnie i nie widzi ocen pozostałych.
- Nauczyciel A wystawiłby 4, bo docenia jasność argumentacji.
- Nauczyciel B daje 3, uznając, że praca jest zbyt powierzchowna.
- Nauczyciel C przyznałby 5, bo zwraca uwagę na dojrzałość językową.
Dla każdej z tych osób ocena jest w pełni uzasadniona i wynika z ich doświadczenia oraz sposobu patrzenia na tekst. Problem polega na tym, że nigdzie nie ma „prawidłowej oceny”, z którą można to zestawić. Nie istnieje widoczny „środek tarczy”, do którego dałoby się porównać ich decyzje.
Co więcej, każdy z nauczycieli ocenia tę pracę tylko raz. Nie wrócą do niej jutro ani za tydzień, więc nie zobaczą, czy ich własne oceny byłyby spójne w czasie. Nie ma też zestawienia, które pokazałoby rozrzut – zobaczylibyśmy jedynie pojedynczą, logiczną w swojej izolacji decyzję.
Z zewnątrz rozbieżności byłyby widoczne od razu i pozwoliły zadać pytania. W praktyce jednak ani nauczyciele, ani uczeń nie mają do takich danych dostępu. Każdy widzi tylko swoją jedną ocenę – a to sprawia, że i szum, i tendencje pozostają ukryte, choć realnie mogą wpływają na wynik.
Jak walczyć z szumem i tendencją – według Kahnemana
Kahneman podkreśla, że szum i tendencje nie znikną, ale można je znacząco ograniczyć, stosując higienę decyzji – zestaw praktyk, które zmniejszają dowolność ocen.¹
- Rozbij decyzję na części
Zamiast jednej ogólnej oceny stosuj kilka oddzielnych kryteriów.
Mniej przestrzeni na interpretację = mniej szumu. - Niezależne oceny
Kilka osób powinno oceniać ten sam przypadek osobno, zanim zaczną o nim rozmawiać.
To ujawnia rozbieżności i zmniejsza wpływ tendencji grupowych. - Jasne, opisowe skale
Skale z opisanymi poziomami są bardziej spójne niż luźne „oceny ogólne”.
Zmuszają do myślenia o konkretach, a nie o intuicji. - Opóźnij intuicyjny werdykt
Najpierw fakty i oceny cząstkowe, dopiero potem ogólna decyzja.
To prosty sposób na ograniczenie szumu chwilowego i zakotwiczeń. - Audyt szumu
Regularne porównywanie ocen różnych osób pozwala zobaczyć, ile szumu naprawdę występuje – i gdzie trzeba poprawić proces. - Proste modele i reguły
Nawet bardzo proste algorytmy podejmują bardziej stabilne decyzje niż ludzie.
Warto opierać się na regułach tam, gdzie jest to możliwe.
Podsumowując
Szum poznawczy i tendencje to dwa niewidoczne, lecz potężne źródła błędów w naszych ocenach — jedne sprawiają, że decyzje dryfują w jedną stronę, drugie wprowadzają chaotyczny rozrzut tam, gdzie oczekujemy spójności. Trudno je zauważyć, bo rzadko znamy „prawidłową odpowiedź”, a większość ważnych decyzji podejmujemy tylko raz, bez możliwości porównania wyników. Kahneman pokazuje jednak, że dzięki strukturze, niezależnym ocenom, jasnym kryteriom i ograniczeniu intuicyjnych skrótów możemy znacząco zmniejszyć wpływ szumu i tendencji na nasze wybory — w edukacji, biznesie i codziennym życiu.
Lepsze decyzje zaczynają się tam, gdzie kończy się losowość.
Bibliografia
- Kahneman, D., Sibony, O., & Sunstein, C. R. (2022). Szum, czyli skąd się biorą błędy w naszych decyzjach (P. Szymczak, tłum.). Media Rodzina.